instagram

Państwo teoretyczne

Polska to państwo teoretyczne. Wszyscy analitycy nie biorą pod uwagę że ani profesorowi, ani sprzątaczce nie zależy w ogóle na Polsce i tym co kto z nią zrobi. Nikt nie wierzy w obietnice i nikt nie jest nikomu wdzięczny za pieniądze. Tak naprawdę nie ma żadnego lewicowego, ani żadnego prawicowego elektoratu.

Jedyny elektorat jaki dominuje to elektorat kierujący się ogólnie jedną maksymom: “ja bym chciał mieć święty spokój, żeby mieć nad sobą pana co mocno nie bije, ale i ukraść czasem pozwoli”. Połowa doskonale rozumie skąd te pieniądze, ale chodzi wyłącznie o to czy władza czy tamta władza pozwoli brać czy kraść wszystkim czy jedynie elitom.

Opozycja nie tyle nie rozumie, co nie popiera, ale przecież wszyscy już widzą obecnie doskonale że aby odnieść sukces wyborczy wystarczy zbudować rząd, który gwarantuje ludziom święty spokój od zmian, pokaże swoją brutalną siłę, ale jednocześnie i hojną stronę. Nikomu przecież nie zależy żeby rozpierdolić system, tylko żeby przy jego rozwalaniu coś do mojej akurat kieszeni wpadło.

Dzisiaj mamy rząd, który obiecał że nie będzie respektować żadnych zasad, jeśli dzięki temu wpadnie coś komuś do kieszeni. To rząd który obiecał nie publikować wyroków Trybunału konstytucyjnego tak żeby elity nie miały wpływu na żaden proceder władzy. To rząd, który nawet będzie łamać konstytucję tak, żeby wszystkie środki przeznaczyć dla swoich, ale także to rząd silny, ale i hojny, który bije, kradnie, ale również dba o to żeby jednak coś z tego zostało również dla zwykłego człowieka.