instagram

Wpływy z VAT rosną mniej więcej o tyle co konsumpcja

Tempo wzrostu wpływów z VAT o dziwo wcale nie jest dwucyfrowe. Na koniec lipca 2017 r. do budżetu wpłynęło z tego tytułu 139,7 mld zł. Rok wcześniej było to 129,5 mld zł. Same wpływy do budżetu wzrosły zaledwie o 7,9 proc. W tym samym czasie sprzedaż detaliczna wzrosła aż o 8,2 proc. Oznacza to że wpływy z VAT rosną mniej więcej o tyle co konsumpcja.

Warto odnotować że powyższa informacja dotyczy wpływów brutto, czyli bez uwzględnienia zwrotów VAT (o których poniżej), natomiast państwowe źródła informacyjne często podają wzrost ściągalności podatków brutto wyrażając w liczbach bezwzględnych. “Miliardy” wzrostu robią wrażenie na odbiorcach, ale żeby dopiero przełożenie liczb na proporcje pozwala ocenić uszczelnienie systemu. VAT jest podatkiem od konsumpcji, zatem proporcjonalnie jeżeli coś czego ten podatek dotyczy wzrasta o 8% to obserwujemy wzrost oprowadzonej kwoty podatku o 8%, choć różne dobra konsumpcyjne mogą mieć różne stawki VAT. Wzrost konsumpcji na poziomie dwukrotnie przekraczającym wzrost produktu krajowego brutto obserwujemy rok do roku niezależnie od polityki gospodarczej, od wielu lat i wielu kadencji wielu rządów. Wzrost konsumpcji na poziomie 8%-15% (rok do roku!) obserwujemy od przynajmniej dekady, niezależnie od tego że konsumpcja właśnie obecnie stymulowana ona jest dopłatami rządu w ilości około 20 miliardów rocznie (program 500+).

Niezależnie od tego że większe wpływy z VAT wynikają ze zwiększania się konsumpcji, zmniejsza się kwota zwracanego VAT. Rząd prowadzi działania uszczelniające nadużycia w zakresie handlu paliwami, ale okazuje się że proceder występuje również w handlu foliami rozciągalnymi, procesorami komputerowymi, telefonami komórkowymi, olejem rzepakowym, masłem i inną spożywką, czy usługami budowlanymi – a lista różnych nadużyć w handlu najróżniejszym towarem wydłuża się szybciej aniżeli jest to możliwe do ogarnięcia przez ministerstwo finansów. Różne działania obecnego rządu w poszczególnych branżach te również nie świadczą o tym, że rząd zmniejsza kwoty zwrotów VAT. Przykładowo: na uszczelnienie systemu podatkowego (w ogóle) wpłynęło wizytowanie przez urzędników mikrofirm w mieszkaniach prywatncyh, również wprowadzenie dodatkowej sprawozdawczości w postaci jednolitego pliku kontrolnego, wprowadzonego jeszcze przez poprzedni rząd. Spadek wysokości kwot zwrotów VAT może być tak zwykłym efektem opóźnień w zwracaniu kwot VAT, ale również może być spowodowany wzrostem konsumpcji (kosztem inwestycji), czyli sytuacji w której inwestujemy mniej, a konsumujemy więcej.

Podsumowując: wzrost wpływów VAT wynika w pierwszej kolejności ze wzrostu konsumpcji, w drugiej kolejności w jakimś mniejszym stopniu ze zmniejszania jego zwrotów oraz w jakimś najmniejszym stopniu z jakiegoś uszczelnienia poprzez eliminację podmiotów nieuczciwych czy nieuczciwych praktyk w jego rozliczaniu.