instagram

Zabłocone kalosze

Nie chcę, by goście wchodzili do mojego salonu w zabłoconych kaloszach. Nikt nie zabiera mojego syna nawet trzy kroki poza wskazaną ściężkę. W miarę jak poszerzałem swoje terytorium coraz więcej czasu poświęcałem na obronę tego co już mam. Samochody w garażu, systemy alarmowe w domach i biurze – wszystko to co kosztowało kiedyś najwięcej, kosztuje najmniej w sumie wszystkich kosztów zabezpieczeń dzisiaj. Moje terytorium dzisiaj to również jednak moje dobra osobiste, własność intelektualna, prawa patentowe a nawet ochrona moich dzieci przed nadużyciami, a także moich klientów przed podwyżkami.

Ludzie, a może tylko nasza kultura, powszechnie nie szanuje cudzej własności. Wynika to byćmoże z braku szacunku do prywatnej własności w ogóle. Wielu z tych którzy mówią iż szanują prywatną własność, ściąga nielegalnie filmy z Internetu, a nawet niektórzy głoszący słowo boże, dotykają innych dzieci. Ja zanim wejdę do czyjegoś domu wycieram nogi, pukam, a następnie pytam czy mogę usiąść. Inni choć zgadzają się w ogóle i w szczególe, notorycznie parkują na moim miejscu parkingowym. Nikt nie jest jednoznacznie bez potknięcia, ale najgorsze patologie wymagają nieraz groźby użycia fizycznej przemocy lub przymusu aby bronić własności.

Niewiele osób widzi że jeśli ktoś krzyczy na Twoje dziecko to wchodzi na Twoje prawa wychowawcze i pozbawia Ciebie na ten jeden moment władzy rodzicielskiej. Nie każdy rozumie że kradzież w Twoim sklepie to nie tylko odbieranie Tobie własności, ale także odebranie możliwości oferowania klientom niskich cen. Twoja własność to nie tylko rzeczy ale również twoje prawa i interesy. Te ostatnie kategorie są najdroższe do obrony, a jednocześnie najrzadsze i zatem najbardziej cenne. Wraz z wiekiem rośnie ilość rzeczy o które warto się bić, jeśli oczywiście masz jakiś szacunek do siebie.

Rokrocznie wliczam w koszty posiadania również koszty zabezpieczenia, m.in. prawnego, fizycznego, technicznego, kryptograficznego. Zauważyłem że co wymaga najmniej opieki lub serwisu, jest najbardziej cenne i kosztuje najwięcej w zabezpieczeniu przed kradzieżą lub nadużyciem. Częściowo zatem wysokie koszty, np. kupienia porządnej rzeczy z jednej strony (jeśli) potencjalnie kosztują mniej w opiece lub serwisie, to niemal gwarantowane iż kosztować będą wiele w ubezpieczeniu, a szczególnie zabezpieczeniu, nawet przed hipotetycznymi “brudnymi kaloszami”