Bez kategorii

Budowanie odporności

· 1 minuta czytania

Jest coś głęboko nieszczerego, jeśli korporacja która oddaje rozwój kluczowych systemów i rok rocznie oddaje ich więcej innym dostawców, nagle zaczyna mówić o budowaniu cyfrowej odporności poprzez zwiększenie etatów kosztem kontraktów

Nie ma to niczego wspólnego z budowaniem odporności korporacji, a może jedynie ma coś wspólnego z budowaniem zaplecza politycznego. Organizacja, która żyje pod dyktando swoich dostawców nie ma żadnej odporności, jeśli rozwojem jej kluczowych systemów zajmują się zewnętrzne podmioty, które budują swoje kompetencje w ramach budowania własnej wartości.

Organizacja, która żyje z łaski cennika swoich dostawców nie ma żadnej odporności – szczególnie, jeśli to w obszarze cyfrowym dostawcy kluczowych systemów swobodnie kreują ceny swoich usług i dowolnie zmieniają je stawiając klientów przed faktem dokonanym. Można się zastanawiać nad konkurencyjnością takiej organizacji ale na pewno nie nad jej odpornością.

W przyszłości coraz więcej korporacji będzie spychana do defensywy, aby oddać coraz więcej kompetencji firmom zewnętrznym tak, aby uzależnić się od ich specyficznej oferty.