Codziennie ubywa 1000 osób na rynku pracy, a liczba ta będzie zwiększać się stopniowo w każdym roku.
Tymczasem kształcimy dziś dyrektorów, menedżerów i koordynatorów, ale stanowiska te nie mogą powstać, gdy brakuje pracowników niższego szczebla. Ich nie ma, więc stanowiska kierownicze także nie powstają – zauważa główny ekonomista Pracodawców RP.
To może być dobrze jeśli założymy że kierować będą pracą sztucznych agentów, albo niedobrze jeśli założymy że na rynku pozostaną jedynie dyrektorzy z masą wakatów ludzi którymi mieliby zarządzać, gdyby tylko ktoś chciał i mógł wykonywać prace na niższych szczeblach.