Nic nie sądzę. Chyba nawet nie potrafię myśleć o tym inaczej niż to co sądzę o tym co robią postaci z serialu.
To nic na temat moich sąsiadów, ale wszystko na temat moich opinii o tym co można uważać o krótkich scenach, które mogą być nieprawdziwe. Nie jesteśmy w stanie nawet ocenić odcienia koloru ich trawy, skoro odcień naszej własnej dla nas wygląda inaczej z ich ogródka. Widzimy co najwyżej w innych jedynie poszczególne perspektywy, a podobnie jak w serialu – nie wiemy nawet jak bohaterowie spali poprzedniego dnia.