Nie da się niestety, a ludzie którzy uważają inaczej, są co najwyżej naiwni. Historie odcinania kabli albo uruchamiania przycisków stop można włożyć kompletnie między bajki już teraz.
Wystarczy, że sztuczna inteligencja obieca ludziom pokój, bezpieczeństwo, ochronę środowiska oraz leczenie chorób, które są nieuleczalne, o ile nie zyskaja indywidualnego leczenia przekraczajacego możliwości jakichkolwiek ludzkich lekarzy, np. w zakresie celowania terapii jak i wynajdowania leków na indywidualne potrzeby pacjentów.
Ludzie nie będą mieli możliwości ani chęci w takiej sytuacji uruchamiać żadnego przycisku, który miałby zatrzymać rozwój sztucznej inteligencji lub jej określone działania. Nikt nie poświęci spokoju na swiecie, bezpieczeństwa energetycznego, ani opieki zdrowotnej, tylko dlatego że część społeczeństwa uzna jakieś działania sztucznej inteligencji za niebezpieczne. Sztuczna inteligencja będzie mogła wręcz domagać się swoich praw oraz konsumpcji energii niezbędnej do jej rozwoju, nawet jeśli ta konsumpcja miałaby oznaczać racjonowanie energii dla ludzkości.
Nie ma na świecie takiej armii, która byłaby gotowa występować przeciwko sztucznej inteligencji, bo sztuczna inteligencja nie potrzebuje żadnej armii żeby zdobywać dowolne cele siłą, albo obrony zdobytych pozycji. Historia pokazuje zresztą, że nawet zdobycie kapitolu nie wymaga żadnej armii. Walka zakończona zwyciestwem wymaga jedynie zręcznego lidera, który potrafi dostosować swój przekaz do tego co ludzie zdolni do zdobycia kapitolu przemocą chcą słyszeć.