Bez kategorii

Mobile Vikings

· 3 minuty czytania

Mobile Vikings wprowadza nowy model usługi, który stanowi realne zagrożenie dla klientów i użytkowników.

Od pewnego czasu posiadamy kilka numerów – wszystkie regularnie doładowywane co miesiąc określoną kwotą. Niestety w przypadku jednego z numerów regularnie nie udaje się pobrać opłaty. Najprawdopodobniej któryś z inżynierów nie przewidział, że obciążenie tej samej karty płatniczej identyczną kwotą dwukrotnie w tym samym czasie może spowodować odrzucenie transakcji przez bank. Zaskakujące, że osoba odpowiedzialna za ten błąd została zatrudniona przez operatora telefonicznego.

Jednak zagrożenie w tym przypadku pochodzi z zupełnie innej strony. Mobile Vikings wprowadził celową pułapkę na swoich klientów – każdorazowo, gdy użytkownik wybiera płatność kartą lub ze środków dostępnych na koncie wikingów, płatność ta jest natychmiast akceptowana, potwierdzana i raportowana jako zakończona sukcesem, nawet jeśli faktycznie się nie powiodła. Jest to zagrożenie poważniejsze, niż można by przypuszczać.

Operator wprowadza użytkowników w poważny błąd. Może to skutkować brakiem możliwości wykonania połączeń telefonicznych, utratą możliwości płatności np. za paliwo, a w krytycznych sytuacjach może nawet zagrażać zdrowiu i życiu osób, z którymi użytkownik chce się skontaktować, lub osób, które liczą na możliwość kontaktu z użytkownikiem, szczególnie dzieci. Jako inżynier mogę jedynie podejrzewać że błędnie zaimplementowano cały system przyjmowania płatności, ale w takim przypadku byłby to błąd celowy, który jest niedopuszczalny. Potwierdzanie operacji, które nie mają szans na powodzenie, należy uznać za oszustwo – celowe wprowadzanie klientów w błąd.

Jest to działanie ze strony operatora, które dla mnie jest wyjątkowo perfidne. Wyobrażam sobie że dla wygody kilku inżynierów lub w celu spełnienia tzw. „kryteriów użyteczności interfejsu” panelu naraża się zdrowie i życie innych osób. Wyświetlając komunikat: „Aktywowałeś ofertę! Ciesz się korzyściami subskrypcji”, operator świadomie wprowadza w błąd, gdyż nic w tym momencie nie zostało aktywowane, a telefon klienta nadal nie działa. Co więcej, Mobile Vikings często ma świadomość, że operacja się nie powiedzie (np. gdy klient próbuje zapłacić środkami, których w rzeczywistości nie posiada).

Są też praktyczne implikacje dla biznesu. Nikt nie ma czasu czytać potwierdzeń w przeglądarce, mailu i dodatkowo SMS – tylko po to żeby siedzieć potem na stronie godzinami obserwując status płatności “Status: W trakcie aktywacji”. Każdy sklep internetowy rozlicza płatność w dwie sekundy. Mobile Vikings potrzebuje godzin (!) tak godzin, na potwierdzenie lub nie potwierdzenie płatności. Użytkownik nie tylko oszukiwany fałszywym komunikatem o aktywacji usługi (np. “hurraa… udało się”) ale dodatkowo narażany jest na tysiące złotych kosztów, jeśli chciałby siedzieć i godzinami obserwować “aktywowanie usługi”, co jest absurdalne i po prostu nie przystające do czasów Internetu.

Takie działanie naraża reputację, finanse klientów, a także zdrowie i życie ludzi, w tym dzieci. Nie powinniśmy się na to godzić. Przyjdą czasy, gdy operatorzy zaczną się tego wstydzić i, mam nadzieję, sprawdzać, kto podjął taką decyzję i kto ją zaimplementował. Liczę, że wnioski będą wyciągane publicznie, łącznie z konsekwencjami kadrowymi. Operatorzy, nawet wirtualni, mają dziś znacznie większą odpowiedzialność, gdyż znaczenie świadczonych przez nich usług jest ogromne. Społeczeństwo zasługuje na coś więcej niż tylko zwykłe „przepraszam”.

W dniu 11/03/2025 prosiliśmy Mobile Vikings o odniesienie się do sytuacji, ale mimo prośby o wyjaśnienie mailem, nikt się nie skontaktował. W dniu 12/03 powiadomiliśmy Mobile Vikings o odniesienie się do powyższej publikacji prasowej.