Bez kategorii

Naiwna Polska

· 3 minuty czytania

Liczba afer jest oszałamiająca, a wszystkie obietnice wyborcze łatwo są zapominane.

Odbudowa stoczni w Szczecinie mająca zdominować europejski rynek łodzi podwodnych zakończyła się afera i nie powstał żaden statek. Budowa fabryki mającej wyprodukować milion samochodów elektrycznych zakończyła się aferą, w efekcie której nie powstał ani jeden samochód. Budowa centralnego lotniska skończyła się afera z gruntami i nie ma żadnego lotniska.

Reforma sądownictwa, pozornie mająca na celu skrócenie postępowań, spowodowała aferę na całą Europę, co skutkowało zamrożeniem środków europejskich z funduszy odbudowy, a dodatkowo wydłużenie postępowań niemal dwukrotnie. Reforma prokuratury skończyła się zarzutami zorganizowania grupy przestępczej. Reforma trybunału skończyła się spadkiem rozpatrywanych spraw o ponad dziewięćdziesiąt procent. Dodatkowo suma reform spowodowała kompletne zablokowanie Polsce dostęp do największych środków Unii Europejskiej (nazywanych przez ówczesnego premiera jako “drugi plan Marshalla”) na długie, stracone lata.

Ówczesny rząd wywalczył dokładne zero reparacji wojennych od Niemiec i nie przesunął szans na ich uzyskanie ani o centymetr w żadną stronę. Szanse były żadne, ponieważ reparacje zostały nam dawno temu wypłacone – mimo że praktycznie ich nie otrzymaliśmy, ale nie zmienia to faktu, że uzyskanie reparacji od Niemiec było tematem niejednej kampanii i uzyskanie ich było wielokrotnie obiecywane. Mimo tych obietnic, żadnych reparacji nie udało się uzyskać, ale poświęcono na to czas, reputację i zajmowano tym wyborców – zamiast zajmować się tematami, które faktycznie wpłyną na poziom życia w kraju.

Jedyny program który udało się wdrożyć i nie skończył się jednocześnie aferą, to program 500+, który promowany był jako forma zwiększania dzietności, ale nawet ten zakończył się po kilku latach absolutną porażką skutkującą skutkami przeciwnymi do zamierzonych: dramatycznym spadkiem dzietności w stosunku do okresów poprzedzających jego wprowadzenie. Nieudany program zwiększania dzietności to strata o wiele większa niż pieniądze, które można było zainwestować w bardziej przemyślany program zwiększania dzietności, który mógłby działać.

Naiwność tych którzy wybrali ten rządy trudno odwrócić. Udało się do prawda dość szybko przywrócić przepływ środków europejskich ale skutku programu 500+ nie da się odwrócić żadnymi pieniędzmi w żadnym czasie. Zastój w zakresie rozwoju aut, stoczni i lotnisk da się może odwrócić, podobnie jak nieudane reformy sadow, trybunałów a może nawet prokuratury. Świat jednak poszedł w tym straconym okresie do przodu i koszty nadganiania jedynie urosły.

Dla ludzi w Polsce koszty demograficzne, które będzie ponosić społeczeństwo w kolejnych stu latach nic nie znaczą. Znaczy jednak dekada straconych oczekiwań oraz straconej pozycji kraju oraz poziomu ich własnego zycia, które nikomu nie zostanie przecież zwrócone.

Naiwna cześć społeczeństwa nadal wierzy we wstawanie z kolan. Ci którzy religijnie popierali rządy prawa i sprawiedliwości odwrócili się i przerzucili swoje poparcie na zjednoczoną prawicę, tylko po to żeby odwrócić swoje poparcie i przerzucać je na mentzenow i brałniarzy.