Ludzkość dokonała największej inwestycji w historii ludzkości i zatem od tego momentu ma jeden z dwóch wyborów: a) albo zwolnić ogromną część ludzi z pracy żeby odzyskać zainwestowane pieniądze – w formie subskrypcji o wartości wynagrodzenia, albo b) poprosić ogromną część ludzi pracy żeby zapłacili za straconą inwestycję w formie pomocy publicznej – gdy bańka pęknie.
Ironia tej sytuacji polega na tym że koszty tej inwestycji są tak duże, że aby zrealizować zwrot z tej inwestycji trzeba by zastąpić ludzką pracę w jakiejś minimalnej skali, co spowodowałoby że koszt pojedynczej subskrypcji przekroczyłby koszty wynagrodzenia pracy ludzkiej. Zastąpienie ludzkiej pracy w ogromnej skali, na którą absolutnie nie jesteśmy gotowi, spowodowałoby poniesienie ogromnego kosztu finansowego przez dużą część społeczeństwa.