Kiedyś były zupełnie inne czasy.
Ktoś, kto miał odkurzacz, miał jedną i tą samą rurę do odkurzacza, która albo działała, albo nie działała. Można było ją wymienić lub najczęściej zakleić. Dzisiaj czasy są trochę inne, bo żeby kupić rurę do odkurzacza, to trzeba znaleźć dystrybutora. Dystrybutor musi znaleźć magazyn, w którym akurat taki element jest.
Jeśli nie ma tego elementu w magazynie, to trzeba go zamówić u producenta. Producent musi wyprodukować, a nawet ostatecznie, kiedy już otrzymamy to musimy złożyć całe zamówienie, podać wszystkie dane kontaktowe, adresowe i rozliczeniowe, następnie zamówić kuriera, tego kuriera opłacić, wybrać datę dostawy, być może przedział godzinowy.
Typowo kurier, który przyjedzie, będzie miał jakiś terminal, za pomocą którego możemy wybrać płatność. Na przykład, możemy skorzystać z jakiegoś kodu, który trzeba wygenerować w aplikacji bankowej. To wszystko, oczywiście, zakładając, że jesteśmy podłączeni akurat do internetu, nie ma żadnych problemów, nie musimy zmieniać różnych sieci, szukać zasięgu, i wszystko działa bez problemu.
Jednak, aby tam wygenerować kod, trzeba mieć naładowany telefon, zalogować się do tej aplikacji oraz potwierdzić zmiany regulaminów, które nastąpiły od ostatniego logowania. Dopiero wtedy możemy przystępować do płacenia za zakup. Kurier następnie musi oznaczyć całą przesyłkę jako dostarczoną, sprawdzić, czy została zapłacona, wydać paczkę, potwierdzić wydanie oraz zamknąć zlecenie dostawy.
My natomiast możemy przystąpić do sprawdzania tego, czy w ogóle taka rura na pewno pasuje do naszego modelu… Bo jeśli nie pasuje, no to sprawa zaczyna być strasznie skomplikowana, ponieważ oprócz kolejnego zamówienia musimy przejść przez znacznie bardziej skomplikowany proces zwrotu albo jeszcze bardziej złożony proces zakupu czegoś innego.
Kiedyś natomiast ludzie po prostu mieli lub nie mieli odkurzacza, który występował nie w 1000, tylko w jednym wariancie. Zatem dopasowanie jakiejś róży nie było problemem, a już na pewno nie było problemem wybór odkurzacza spośród tysiąca modeli. Nie powinniśmy się dziwić, że ludzie stają się coraz bardziej konserwatywni. Ja w kilku miejscach, w których pracowałem, dostawałem kubki z napisem: „Nasza przyszłość jest naszej przeszłości”, ponieważ tak czasami mówię.
Nic dziwnego, że coraz częściej ludzie uciekają w konserwatywne rozwiązania, ponieważ wraz z wiekiem coraz częściej szukamy rozwiązań w naszej przeszłości. Ludzie po prostu nie mają na to siły ani cierpliwości, tym bardziej że wszystko staje się coraz bardziej skomplikowane, złożone, wieloetapowe i coraz trudniejsze do ocenienia.