instagram

Plantacja bawełny w Szczecinie

Rozmiar tragedii tego miasta obrazuje tytuł czytanego przeze mnie artykułu, bo wiem że jest oddaje on sposób myślenia.

Oglądam właśnie film o niewolnictwie. Po obejrzeniu myślę że “na południu jest praca, i dużo bawełny, można się najeść do syta”.

Ignoruję 99% tego, ale czasami już nie mogę odpuścić. Jak czytamy w Głosie Szczecińskim: “W Szczecinie IT oferuje najwięcej pracy. Można przyzwoicie zarobić”.

Egh, zanudzam. Chciałbym żeby ludziom chodziło o coś innego. Dla kogoś kto wie jak to jest na polu bez bawełny takie rzeczy nie w głowie, bo bawełna jednak się nie zbierze sama.