Podczas gdy większość biznesu zmierza w kierunku automatyzacji, w Polsce branża testuje nowy trend, który nazywam manualizacją procesów. Nie jest to jednak niszowy, butikowy trend, ale pojedyncze przykłady, które zostały wdrożone przez największych.
Przykładowo portale pracy takie jak pracuj.pl, theprotocol.it już wdrożyły procesy w ramach których zarówno zakładanie konta pracodawcy, jak i nawet dodawanie ofert zweryfikowanych kont pracodawców - odbywa się ręcznie, telefonicznie - za pośrednictwem konsultanta. Nie da się tak po prostu założyć konta i dodać ogłoszenia. Oba procesy załatwia opiekun klienta przez telefon, albo wymieniając poszczególne maile telefonicznie. Podobnie Comarch obsługuje kilka procesów, jak na przykład deaktywację konta, której nie da się zrobić inaczej niż w drodze osobistych negocjacji z konsultantem, z którym indywidualnie ustala się warunki usunięcia konta służącego np. do logowania do programów księgowych. Również banki czasami odchodzą od zautomatyzowanych procesów, zapraszając coraz częściej do oddziałów w celu dopełnienia formalności, które jeszcze kiedyś mogły być realizowane całkowicie zdalnie dla klienta, a dla banku - automatycznie.
Przez manualizację rozumiem że dany proces był zautomatyzowany, ale w drodze rozwoju wybrano na manualizowanie tego procesu.