Dlaczego dałem "sobie spokój" z paczkomatami?
Bareizmy

Dlaczego dałem "sobie spokój" z paczkomatami?

· 1 minuta czytania

Świat zmienia się bardzo szybko, w tym preferencje wielu klientów, takich jak ja. Nie zawsze, niestety, rozwiązania oferowane przez rynek nadążają za tymi preferencjami.

Okazjonalnie dochodzi nawet do sytuacji, w której trzeba sobie z czymś po prostu dać spokój, bo staje się to nieużywalne Powiedzmy, że dostaję od kilku do kilku więcej paczek tygodniowo i bardzo sobie chwaliłem przez jakiś czas paczkomat.

Nadal sobie chwalę tę koncepcję oraz fakt, że jest w każdej wiosce, w której mieszkam Problem jest już. Dotyczy tylko i wyłącznie samej aplikacji, co wydaje się paradoksalne, bo mogłaby być to najmocniejsza strona całego biznesu i w zasadzie jedyna, która wyróżnia ją od wielu podobnych

Niestety, tutaj tkwi szkopuł, który widzę jako menedżer produktu, a który powoduje, że nie mogę korzystać z takiej aplikacji. Dopłacam do dostarczania nawet poszczególnych gazet i jedzenia w postaci dowozu bezpośrednio pod dom. Po prostu nie jestem w stanie zaglądać codziennie do tej aplikacji.

Wolę jednak, kiedy przychodzi dla mnie jakieś powiadomienie w postaci chociażby kuriera, który dzwoni do moich drzwi. Powiadomienia z samej aplikacji natomiast musiałem absolutnie wyłączyć z uwagi na ilość głupich komunikatów, bezużytecznych wiadomości oraz wręcz czegoś, co traktuję na równi ze spamem.

Pozostaje jedynie mieć nadzieję że w przyszłości aplikacje znacznie lepiej będą gospodarować nie tylko zasobami telefonów, na których są zainstalowane, ale przede wszystkim lepiej gospodarować uwagą użytkowników, którzy z nich korzystają.