Dziś sensem życia jest konsumpcja. A podróżowanie wydaje się nam jej najszlachetniejszą formą, bo nie polega na kupowaniu rzeczy materialnych, tylko duchowych.
Zetki w badaniach mówią, że stawiają na podróże, a nie na związki. Wynika to z tego, że współczesna kultura odebrała im przyszłość. Ona jest niepewna, nie wiadomo, co się wydarzy. Żeby móc poważnie myśleć o rodzinie, stabilności, trzeba mieć perspektywę, że będzie można gdzieś zamieszkać, mieć z czego żyć. A kiedy można mieć taką pewność? Dziś często już nigdy.