Bez kategorii

Konkurencja rządu z sądami

· 1 minuta czytania

Jeśli chodzi o Polskę, to tendencja jest taka, żeby wyroki, które właściwie rozstrzygają problemy dotykające wiele ludzi, traktować w ten sposób jako jednostkowe, incydentalne.

Ma to oczywiście swoje konsekwencje, w takiej postaci, że nie ma żadnej pewności prawa. Powstaje wiele sprzecznych wyroków, a także, przede wszystkim, powstaje ogromna lawina spraw, ponieważ każdy obywatel musi przechodzić przez bardzo wiele postępowań, które już zostały rozstrzygnięte tysiąc razy, ale muszą być rozstrzygane po tysiąc pierwszy.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest to, że rząd uważa, iż 15 milionów spraw sądowych rocznie, jakie toczą się w tym kraju, to najwidoczniej nie za wiele. Najwyraźniej ktoś uznał że nie osiągnęliśmy limitu. Zawsze mogło być więcej, bo ta ilość to nie jest problem rządu.

Prawdziwy problem jednak to arogancja, o której pisałem wielokrotnie na tym blogu. Arogancja władzy, która powoduje, że nie da się uznawać wyroków sądów europejskich, i Sądu Najwyższego. Rząd po prostu wie lepiej, albo zaraz wymyśli coś zupełnie lepszego,

Według rządu nie powinno się uznawać wyroków jako powszechnie obowiązujące, jeśli rząd pracuje nad własną ustawą, która również ma być powszechnie obowiązująca, ale jest konkurencyjna do rozstrzygnięć, które zapadły szybciej niż udało się tę ustawę wprowadzić.

2026-04-16_090203Download