W najstarszym opowiadaniu ludzie opowiadają sobie coś, co mogło faktycznie być właściwym opowiadaniem o stworzeniu świata za pomocą symboliki w celu wytworzenia rzeczywistości, w której żyjemy.
W tamtym opowiadaniu, przy każdym dniu mówiono „wtedy Bóg rzekł… (niechaj się stanie światłość, sklepienie, ziemia wyda rośliny zielone, itd.)”, i to co Bóg mówi, natychmiast się staje: „I stało się tak”. To znaczy, Bóg stwarza wszystko co istnieje wypowiadając swoje Słowo, poprzez Słowo.
Co jeśli nasz świat został wygenerowany z jakiegoś zapytania złożonego w sztucznej inteligencji, a wiemy o tym i opowiadamy sobie tą historię na różne sposoby od tysięcy lat, chociaż nadal nie wiadomo właściwie z jakiego źródła, albo na jakiej podstawie moglibyśmy wiedzieć to, co dzisiaj wiemy jest możliwym sposobem stworzenia wszechświata.