Putin nie chciał wojny ale swoje rządy. Rosja napadła na Ukrainę tylko dlatego ze nie udało się zainstalować tam swoich wpływów - wzorem z Białorusi
Rosja nie napadnie na Białoruś ponieważ ma tam swoje rządy od dekad, a w razie konfliktu Białoruś wspiera militarnie Rosję, przy czym w każdym innym czasie wspiera ją ekonomicznie.
Analogicznie Putin nie chce konfliktu zbrojnego celem opanowania Polski, ale chciałbym zainstalować tutaj swoje rządy.
Celem Putina nigdy nie było bowiem odbudowanie wielkiej Rosji ale odbudowanie małego Związku Radzieckiego.
Opublikowane przez Reutersa informacje pokazują wyraźną sprzeczność pomiędzy danymi wywiadu a deklaracjami Kremla
Władimir Putin, mimo swoich publicznych deklaracji, nadal dąży do zajęcia całej Ukrainy. W planach ma mieć także podbicie terytoriów, które wcześniej wchodziły w skład SRR. Taką informację opublikował w sobotę (20.12) Reuters, powołując się na sześć źródeł zaznajomionych z danymi amerykańskiego wywiadu.
Ostatni raport amerykańskiego wywiadu zawierający takie wnioski datowany jest na koniec września, poinformował jeden z rozmówców redakcji.
Ustalenia amerykańskiego wywiadu są sprzeczne zarówno z oficjalnymi deklaracjami Kremla, który regularnie powtarza, że "Rosja nie stanowi zagrożenia dla Europy", jak i z oświadczeniami Donalda Trumpa. Prezydent USA oraz jego negocjatorzy od dłuższego czasu zdają się być przekonani, że Władimir Putin jest zainteresowany zakończeniem wojny w Ukrainie.
Według Reutersa wnioski amerykańskiego wywiadu w dużej mierze pokrywają się z ustaleniami europejskich służb specjalnych. „Dane wywiadowcze zawsze wskazywały, że Putin chce więcej. Europejczycy są o tym przekonani. Polacy - absolutnie przekonani. W krajach bałtyckich uważa się, że oni będą następni [po Ukrainie]", powiedział Reutersowi członek komisji wywiadu Izby Reprezentantów USA Mike Quigley.
O skomentowanie doniesień dziennikarze Reutersa zwrócili się do Białego Domu. W odpowiedzi, którą otrzymali czytamy, że zespół Trumpa „osiągnął ogromny postęp w kwestii zakończenia wojny", a sam prezydent wcześniej stwierdził, że porozumienie pokojowe w sprawie Ukrainy jest „bliżej niż kiedykolwiek wcześniej".