Bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Ludzie zbierają na żywność dla dzieci, a miliarderzy zatopili się w pieniądzach?
Kiedyś myślałem że to jest kwestia niesprawiedliwości polegającej na chciwości najbogatszej części każdego społeczeństwa. Dzisiaj wiem na pewno, że największym sekretem, najpilniej strzeżonym przez wiele rządów jest znany powszechnie jedyny możliwy efekt populizmu, nieumiejętnej i błędnej polityki wielu państw, które uginają się pod presją społeczną, drukując i rozdając pieniądze najbardziej potrzebującym, co odbiera najbiedniejszym ostatnie pieniądze.
Rządy ukrywają przed społeczeństwem mechanizmy działania wolnego rynku, który kreują w niesprawiedliwy sposób wprowadzając na potęgę przepisy otwierające setki sposobów na finansowanie prywatnych fortun ze środków publicznych, realne pomnażanie kapitału który nigdy nawet nie istniał, a na końcu unikanie opodatkowania fortun lub placenie symbolicznych podatków od najwyższych dochodów.
Na końcu rządy finansują różnego rodzaju programy naprawcze, korygujące lub wyrównujące nierówności które kosztują najbiedniejszych najwięcej w postaci wysokiej inflacji, która jest nieuniknioną konsekwencją realizowania programów których domagają się najbardziej potrzebujący. Najbardziej potrzebujący otrzymują najszybciej to czego potrzebują, najczęściej kosztem najbiedniejszych.
https://www.youtube.com/watch?v=unMXvnY2FNM
Najbiedniejsi stają się bardziej biedni. Potrzebujący potrzebują coraz więcej. Ludzie powszechnie uważają, że system wcale nie działa, mają poczucie bycia oszukanym przez kolejne rządy. Ludzie domagają się coraz mocniej wprowadzenia w tej sytuacji coraz bardziej radykalnej zmiany.
Jesteśmy coraz bardziej sfrustrowani tym że nikt nie jest w stanie ugasić pożaru skutecznie zalewając go benzyną. Jesteśmy sfrustrowani ponieważ nikt rzetelnie nie wyjaśnił ludziom skutków polityki monetarnej, działania wolnego rynku, fizyki ognia i benzyny. Poszczególne rządy miały wszelki czas na świecie aby informować społeczeństwa rzetelnie na temat korzyści ale również i kosztów prowadzonej polityki.
Czasu którego nikt nie wykorzystuje na informowanie społeczeństwa o konsekwencjach oraz skutkach ubocznych wielu programów rządowych. Zaniechaniach z jednego możliwego powodu, jaki logicznie nasuwa się każdemu obserwatorowi. Obserwatorowi który szybko zauważy na przestrzeni wielu rządów iż jedynym gwarantowanym beneficjentem każdej polityki każdego rządu jest polityka danego rządu.