Jeżeli Polska ma być jak Niemcy ("tylko bardziej"), to warto obserwować trendy, które również w naszym społeczeństwie zdobywają popularność szybciej, niż jakiekolwiek inne.
„Dlatego Uważamy, że kapitalizm musi zostać przezwyciężony – i to na rzecz społeczeństwa socjalistycznego, w którym produkcja i dystrybucja są zorganizowane demokratycznie, a środki, za pomocą których produkujemy, nie stanowią już własności prywatnej. Odwołujemy się przy tym pozytywnie do komunistycznej wizji społeczeństwa bezklasowego oraz tradycji marksizmu." - piszą działacze młodzieżówki Lewicy w Berlinie, w którym wybory właśnie zwyciężyła lewica obiecując wywłaszczenie właścicieli lokalów, których ceny rosną szybciej.
Najważniejszym tematem kampanii była kwestia zastopowania rosnących kosztów czynszu. W niemieckiej stolicy 84 proc. mieszkańców wynajmuje mieszkania, a nie posiada je na własność. Ze względu na biurokrację w Berlinie buduje się tylko od 5 do 10 tys. mieszkań rocznie. Zbyt mało, by zaspokoić popyt, który powoduje wzrost cen. Niewiele dał w tej sprawie uchwalony przez miasto wiele lat temu hamulec czynszowy – właściciele przy pomocy notariuszy znaleźli furtkę, by obejść przepisy i podwyższać czynsz. Eralp obiecuje radykalne rozwiązanie: firmy, które posiadają dziesiątki tysięcy, a niektóre ponad 100 tys. mieszkań, mają zostać przez miasto wywłaszczone.
Socjalizm może być zresztą nieunikniony w świecie, w którym praca, wiedza, nauka i nie będą miały znaczenia. Bez tych wartości kapitał sam w sobie nie może bowiem być jedynym wyznacznikiem przyszłości wszystkiego, albowiem społeczeństwo nie zgodzi się na nieskończone akumulowanie kapitału bez możliwości społecznego awansowania w systemie oparatym wyłącznie na kumulowaniu kapitału - bez jakiejkolwiek możliwości wpływania na swoją przyszłość. System, w którym liczy się tylko działalność kapitału, a działalność ludzka nie ma znaczenia - nie będzie i nigdy nie mógł być systemem politycznie i społecznie stabilnym.