Bez kategorii

Sprawy poza naszą kontrolą

· 1 minuta czytania

Ludzie niepotrzebnie biorą na siebie winę w zbyt wielu sprawach, które od początku tak naprawdę są poza naszą kontrolą.

Nie kontrolujemy nawet najprostszych spraw życia codzienniego, a już na pewno nie w takim stopniu, w jakim niektórzy z nas biorą za to odpowiedzialność. Ostatecznie nie możemy nawet umówić wizyty u dentysty, ani u fryzjera, bez uzgodnienia tego z kalendarzem rzeczy które trzeba zrobić pilniej. Nie możemy umówić nawet terminu, jeśli dentysta niespodziewanie się rozchoruje, a fryzjer niespodziewanie zamknie zakład. Nie możemy nawet przełożyć terminu, jeśli odwołaliśmy wiele innych terminów i inne osoby po prostu nie zgodzą się na kolejne zmiany w kalendarzu. Nie możemy, bo nie mamy nigdy możliwości rzucić wszystkiego i zająć się tylko jedną rzeczą - kompletnie pomijając nasze otoczenie.

Wiele decyzji wynika z naszego otoczenia. Jeśli ktoś deleguje niemal sto procent swojej pracy w życiu zawodowym albo osobistym innym osobom, to niemal w stu procentach nie kontroluje i nie odpowiada za efekty tego delegowania. Jeśli przykładowo, mój dom sprząta sprzątaczka, samochód naprawia mechanik, moje zdrowie leczy mój lekarz, a sprawy rozlicza moja księgowa i prowadzi mój prawnik, to ja mogę odpowiadać jedynie za to jak współpracuję z tymi osobami (np jak dostarczam im informacje, jak realizuję ich zalecenia), ale nie odpowiadam za efekty tych prac, tj. za to jak będzie posprzątane, jak będzie działał samochód, jak działa moje zdrowie.

Ludzie nie do końca rozumieją jednak taki stan rzeczy, mylnie utożsamiając "spychologię" ze "stoicyzmem".