Bez kategorii

Projekty i procesy

· 2 minuty czytania

Kontraktorzy mają ilość czasu na każdy określony projekt i to wydaje się być zrozumiałe, ale nie każdy projekt w nie każdej branży ma określoną datę zakończenia.

Są projekty, które sprzedawane są jako projekty, ale to rzadko projekty, ale raczej procesy. Nawet jeśli z definicji coś jest projektem, a tym bardziej z nazwy, to nie oznacza automatycznie że nim jest. Projekt to przedsięwzięcie które zamyka się ustaloną z góry liczbą zadań. Projekt który płynie (“potem okazuje się że”, “potrzeba jeszcze aby”) to nie jest żaden projekt, tylko proces.

Dlaczego to miałoby komukolwiek robić różnicę? W branży kontraktorskiej robi to kardynalną różnicę. Nie chodzi wyłącznie o to, że inaczej realizuje się projekty, a inaczej wykonuje procesy. W różnicy pomiędzy projektem, a procesem głównie jednak chodzi o alokacje zasobów. Każdy dobry kontraktor potrafi dobrze realizować zarówno projekty, jak i procesy. Często klienci niepotrzebnie wybierają projektowe podejście do wykonywania ich zleceń, podczas gdy bardziej korzystnym byłoby podejście procesowe.

Niewłaściwy wybór sposobu realizacji może powodować niepotrzebne zastoje, przykładowo proces który powinien być projektem generuje ogromny zastój pustych kosztów w momencie gdy nie ma żadnych czynności do wykonania i żadne nie będą nigdy realizowane. Analogicznie projekt, który powinien być procesem zatrzyma się nagle w momencie daty zakończenia, niezależnie od tego czy w międzyczasie klient wyraził zapotrzebowanie na czynności które wymagają powtarzanego zainteresowania.