Bez kategorii

Przepalanie czasu

· 1 minuta czytania

Życie w naszej strefie czasowej przepełnione jest marketingiem niczego, pustą komunikacją, realizacją regulacji, czyli wykonywaniem czynności które nie służą żadnemu celowi i nikt nic z ich realizacji nie ma.

Odpowiedzią na przyszłą wizję świata, z którym obecnie mamy do czynienia były eksperymenty socjalizmu, który kładł nacisk na robienie rzeczy które faktycznie komuś są potrzebne, ale również socjalizm zbudowany był na błędnych założeniach, których nie można naprawić ani poprawić bez zaprzeczenia socjalizmowi jako takiemu.

Efektem dzisiaj większość pracowników nie wie po co robi swoją pracę, ani nie wie tego komu ich praca w ogóle służy. Większość osób uważa że gdyby przestało robić to, co robi zawodowo, to nic by się nie stało – świat by się nie zawalił, a najpewniej nikt by nie odczuł.

Dla tych, którzy są w biznesie bardzo długo, przepalanie czasu istniało od zawsze, ale jednocześnie niesamowicie przyspieszyło po COVID-19. Menedżerowie tacy jak Bill McCormid wiedzą dokładnie na czym przepalanie czasu wygląda, jeśli większość życia spędzili w firmach takich jak XEROX, SAP czy ServiceNow.

Według McCormida proces ten przyspieszył niczym rakieta po pandemii, a częściowo łączy się z popularyzacją pracy zdalną.