Dzisiaj trzecie uniewinnienie w trzecim procesie dotyczącym śmierci Ewy Tylman. Poznański sąd w kolejnej sprawie prokuratury przeciwko temu samemu oskarżonemu nie znalazł podstaw, by oskarżonego Adama Z. uznać za winnego tym razem przestępstwa nieudzielenia pomocy.
Sąd w tym przypadku uniewinniając Adama Z. wskazał iż powiedzieć iż doszło w tym przypadku do naruszania prawa oskarżonego przez prokuraturę i policję to jak nie powiedzieć nic… Sąd wskazał że nie tylko oskarżono niewinnego człowieka, ale same jego oskarżanie było kompletnie bez sensu, jeśli nie zapewniono oskarżonemu podstawowego prawa do obrony, bo w takim procesie z góry było wiadomo że nie można było nikogo skazać. Jednocześnie sąd zwrócił się do rodziny zmarłej wskazując że całemu składowi sędziowskiemu jest przykro z powodu tej sytuacji i kolejnego postępowania karnego, w którym przechodzi przez każdy etap śmierci Ewy Tylman tylko po to aby okazało się że ustalono winnych nawet nie udzielenia pomocy zmarłej.
To prokuratorzy powinni przepraszać rodzinę Ewy Tylman, bo to było ich zadanie aby znaleźć winnych jej śmierci, a nie marnować czas na ściganie niewinnego człowieka, podczas gdy sprawca lub sprawcy pozostają na wolności i dobrze bawią się kolejny rok kolejnego postępowania z góry zmierzającego donikąd. Jesteśmy w Rosji i to głęboko, bo na naszych oczach realizuje się sowiecka wizja: “dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”. Znajdzie się, ale i tym razem nikt nie został skazany, bo prowadzenie postępowania przeciwko temu kto po prostu jest na wyciągnięcie ręki nie prowadzi do rezultatów, a nikt nie zabrał się do prawdziwej roboty aby znaleźć tego kto powinien za to przestępstwo odpowiadać.
Prokuratura niezłomnie zapowiada kolejne postępowania karne z jakiegoś nowego powodu przeciwko trzykrotnie niewinnemu człowiekowi, lekkomyślnie narażając skarb państwa na kolejne odszkodowania niesłusznie oskarżonemu. Jak to w ogóle możliwe?! Jak to w ogóle dopuszczalne, żeby prokurator zapowiadał że umieści kogoś w więzieniu, tylko jeszcze nie wie zupełnie za co… (!?!). To nie tylko sowiecka mentalność znana z najciemniejszych kart historii, ale także łamanie praw ofiar poprzez bezpodstawne narażanie rodziny na nieludzki stres związany z tym że ta rodzina znowu będzie musiała przechodzić minuta po minucie przez każdą ostatnią minutę życia ich córki i siostry.
Nie można godzić się ani na taki kraj, ani na takie postępowanie, ani na zmuszanie obywateli żeby się temu przyglądali, a muszą. Społeczeństwo powołało tych śledczych do pracy, ale nikt nie godzi się na takie rzeczy. W imieniu kogo to robicie? Na pewno nie w imieniu moim, nie w imieniu moich dzieci, ani nikogo kto nie chce niczyjej krzywdy.