Bez kategorii

Spotkanie które mogło być e-mailem

· 2 minuty czytania

Wiele lat po pandemii większość firm, z którymi miałem okazję pracować nadal prowadzi spotkania na zasadzie nasiadówek, które mogły być z powodzeniem zastąpione za pomocą pojedynczego maila.

Po wielu latach tego cyrku dochodzę do wniosku, że bardzo wiele (czasami większość!) spotkań, w których bierze udział więcej niż 2 uczestników jest niepotrzebna. Większość tych niepotrzebnych spotkań to “wykład na żywo” (które ja pieszczotliwe nazywam publiczną onanizacją), albo to “seria wątków”, które czasami są niepowiązane (nazywają się spotkaniami daily). Ta ostatnia kategoria mieści się również w tej mniejszości spotkań wielu osób, które mają sens, ale tylko pod warunkiem że mówimy o jednym i tym samym projekcie, a nie są po prostu plątaniną wątków, ewentualnie kakafonią różnych zwierząt mówiących o czynnościach lub sytuacjach specyficznych dla ich gatunku.

Łatwo się mówi. Jeszcze łatwiej się takie spotkania krytykuje. Prawdziwe sprawdzenie następuje kiedy prowadzisz swój projekt ze swoim zespołem i ulegasz pokusie zorganizowania spotkania z 2, 3 lub więcej pracownikami żeby rozdać zadania, ewentualnie publicznie odpytać o postęp realizacji, ewentualnie się czymś pochwalić lub coś ogłosić. Zdajesz jednak sobie sprawę, że jesteś przekonany do swojego zdania, kiedy po kilku tygodniach odwołujesz spotkanie z garstką swoich pracowników, które właściwie powinno być mailem, albo indywidualnym spotkaniem z każdym pracownikiem, na którym omawiasz jego indywidualny postęp w jego indywidualnych wysiłkach.

Zauważyłem że w części firm, z którymi pracowałem ludzie mają podobne przekonania, aczkolwiek niekoniecznie są tak rygorystyczni w ich nazywaniu. Naturalnie unikamy nasiadówek, łańcuszków, nawet jeśli nie opisaliśmy tego problemu na blogu. Wiele osób ma podzieloną skrzynkę na wiadomości, które zostały zaadresowane do nich bezpośrednio oraz osobną skrzynkę na wiadomości które rozesłane zostały do grupy odbiorców. Analogicznie inni omijają spotkania na których zaproszono wielu uczestników i bywają jedynie na spotkaniach które zorganizowane są w wąskim gronie, albo nie pojawiają się na żadnych, chyba że dzwonią do wskazanej osoby bezpośrednio.