Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato. Dla własnej przyjemności, a durniom na złość. W skwarze pocałunków ubiegło mi lato. I szczerze powiedziawszy – mam wszystkiego dość…
„Ułańska jesień”, Bolesław Wieniawa-Długoszowski (1881-1942)
Dzisiaj wydaje się że czasy nie tylko się zmieniają, ale zmieniły się. System który budowaliśmy przez ostatnie cztery, pięć dekad był wielokrotnie podważany, a obecnie ulega całkowitemu załamaniu. W coraz większej ilości na całym świecie ludzie wybierają życie poza systemem, nawet na ulicy. Przywódcy wybierają ignorować prawo budowane przez dekady, a nawet cały system demokracji, jeśli ten miałby ograniczać ich ignorowanie porządku, który można albo zignorować, albo trzeba by go zmieniać przez kolejne dekady – cegła po cegle, tak jak był on budowany.