Bez kategorii

Zastępowanie pracy

· 1 minuta czytania

Jak zapytasz studenta jakie teksty widzi na ekranie, to często nie będzie w stanie powiedzieć nawet jakie teksty, w jakim języku. Nie każdy będzie w stanie, bo to nie jest praca dla każdego.

Już dzisiaj ludzie zastępują pracę innych zlecając sztucznej inteligencji znalezienie tekstu na ekranie komputera, powiedzenia o czym ten tekst jest, albo przynajmniej powiedzenie w jakim języku (polskim czy angielskim) jest ten tekst, czyli realizowania zadań których nie każdy student jest w stanie (sprawdziłem).

To nie jest tak że sztuczna inteligencja nam to lub tamto. Sami sobie to zrobiliśmy. Pozwoliliśmy na to że ludzie mówią swobodnie dzisiaj z oburzeniem: “Ja mam pracę biurową. Nie będę czytał jakiś tekstów. Skoro nigdy nie czytałem żadnych książek, to nie będę teraz czytał jakiś ekranów!” Czytam to jak powiedzenie: Nie wiem, nie znam się, na tik-toku jestem.

Myślę że ludzie potrafią czytać, a sztuczna inteligencja potrafi w tik-toka, ale ostatecznie ktoś musi zrobić robotę. Tą robotę dostaje sztuczna inteligencja, nie dlatego że kogoś chce “wygryźć” (choć wiemy że chce), ale dlatego że ludzie nie chcą po prostu robić pewnej pracy.

Polacy wiedzą, bo jesteśmy beneficjentami tego że każda praca w końcu staje się żmudna, a skoro tak to łatwo przybrać postawę: żmudne prace może zrobić ktoś z innego kraju, albo nawet ktoś z innej planety.