Bez kategorii

ZUS nie jest winny konfiskowania składek

· 3 minuty czytania

ZUS nie jest winny konfiskowania składek, jeśli ktoś zawarł śmieciową umowę o pracę która zawiera błędy (np. brak sprecyzowania funkcji podporządkowania) lub podobne błędy takie lub owakie. Rząd spokojnie tłumaczy: to ludzie podpisują śmieciowe umowy o pracę, które państwo może łatwo podważyć, a ZUS jedynie realizuje prawo, które zapisał ustawodawca.

Za dziesięć lat będą obowiązywały takie regulacje, doprecyzowania takich regulacji, albo takie interpretacje takich doprecyzowań takich regulacji, według których każda, ale to każda, umowa o pracę będzie do podważenia – na przykład z tego powodu że czegoś nie zawiera, albo czegoś brakuje, albo czegoś nie gwarantuje w sposób dający “wystarczającą” gwarancję. Każdą umowę z perspektywy czasu i zmieniających się regulacji, a także zmieniającego się orzecznictwa do tych regulacji da się podważyć i skonfiskować wszystkie składki bez możliwości ich odzyskania.

Ani rząd, ani zakład, nie są winni tego że ludzie są na tyle naiwni żeby zawierać taką umowę, jaką sprecyzował rząd, bo prawo się zmienia, bo rząd się zmienia. Ani w umowie z tym czy innym pracodawcą, ani w umowie z tym czy innym zakładem ubezpieczeń, nie jest wpisane że pieniądze które dobrowolnie się wpłaca dają komuś jakąś gwarancję czegokolwiek, albo że te pieniądze wpłaca się w zamian. Nie ma formalnego obowiązku ich wpłacania, bo nie ma formalnego obowiązku zawierania żadnej umowy z tytułu których mogły by być te pieniądze wpłacane.

Jeżeli czegoś nauczyły nas poprzednie rządy, to jedynie tego, że nawet wpłacone i wypłacane pieniądze w ramach emerytur mogą być ludziom masowo odbierane – na podstawie jakiegoś nowego obowiązującego prawa. Nie ma żadnej gwarancji że tak nie będzie wielokrotnie w przypadku innych emerytur, albo że będą odebrane nawet zanim ktoś do tej emerytury doczeka – na podstawie jakiegoś obowiązującego prawa w przyszłości. Takie prawo na pewno powstanie, bo jak skończą się pieniądze, to nie będzie innego wyboru. Kto liczy na to że taka możliwość będzie, ten najwidoczniej nie umie liczyć, albo umie naiwnie liczyć na kogoś innego niż na siebie samego.

Poszkodowani masowo zgłaszają się też do kancelarii prawnych. ZUS uznał, że niepotrzebnie płacili składki, pracując na etatach we własnej spółce, w przypadku innych zakwestionował odprowadzanie danin na umowach zleceniach i jednocześnie odkładanie składek z pracy na etacie czy z działalności gospodarczej (tzw. zbieg tytułów).

– “W kancelarii prowadzimy obecnie ok. 50 spraw dotyczących zakwestionowania przez ZUS etatu we własnej spółce. Łącznie jednak, jeśli chodzi o spory o zbiegi tytułów, prowadzimy obecnie ponad 2000 spraw. To pokazuje skalę problemu – to nie są jednostkowe błędy, ale praktyka, która dotyka Polaków masowo” – mówiła na łamach Wyborczej.biz dr Katarzyna Kalata, radca prawny z Kancelarii Kalata