instagram

Państwo tymczasowe

Pisząc “państwo tymczasowe” mam na myśli to przede wszystkim, że jest to kraj, z którym tymczasowo odnajdują się Ci, którzy jeszcze nie poznali się na tym że mają wybór.

Tak naprawdę każdy z nas ma wybór, bo Polska to niewielki fragment większej Europy, a Europa jest fragmentem coraz większego świata. Ludzie przedsiębiorczy i zasobni dzisiaj mają wybór jak nigdy wcześniej. Błędy i zaniechania, a także stracone szanse przez wszystkie kolejne ekipy rządowe doprowadziły do stanu, w którym większość tych, którzy decydują o alokacji ogromnych kapitałów dawno temu wybrali lokować je w bezpieczniejszych miejscach. Globalny wyścig najlepszych jest już dawno rozstrzygnięty. W tej sytuacji pozostali są tu jedynie tymczasowo.

“Każdy rząd od 1989 roku mówi, że źle się dzieje, gdy Polacy emigrują, opuszczają kraj, ale co zrobili, by ich zatrzymać? Ludzie na własnych działalnościach, ze specyficznych branż, których zostało po kilka osób w kraju, mogliby pchnąć naszą gospodarkę do przodu i rozwijać ją coraz bardziej. Pytanie tylko z kim mają pracować, inwestować? Załóżmy, że duża firma chce stworzyć nową linię produkcyjną, podpisuje ze mną kontrakt, a ja do wykonania usługi potrzebuję 20 osób. Z kim współpracuję? Z Polakami z zagranicy. Jakie dostaję faktury? Zagraniczne. Gdzie oni odprowadzają podatki? Nie w Polsce.”

czytaj: Spowiedź przedsiębiorcy. “Płacę podatki, odprowadzam ZUS, nie uciekam z tego kraju, który traktuje mnie jak złodzieja”

Faktycznie każdy kto rozumie swoje opcje już dawno wybrał lokować swoje przedsiębiorstwa, oszczędności w jurysdykcjach anglosaskich, szczególnie Wielkiej Brytanii oraz Republiki Malty. Na kolejnych miejscach wszyscy moi przedsiębiorcy prowadzą swoje biznesy oficjalnie zarejestrowane w krajach takich jak Czechy, Estonia. Wkrótce na popularności zyskiwać będzie również inkorporowanie biznesów w Stanach Zjednoczonych. Nikt kto myśli o bezpieczeństwie swojego biznesu, kapitału, a nawet rodziny – nie wiąże z tym krajem swojej przyszłości. Sytuacja z roku na rok staje się gorsza wraz z “uszczelnianiem” systemu, tj. stosowaniem coraz bardziej szczegółowych możliwości represji wobec coraz mniejszych przedsiębiorców.

Dlatego oddział banku, w którym prowadzę konto, tylko w ramach tego miasta i tego oddziału – w prywatnej rozmowie z menedżerem chwali się iż niemal jedna trzecia klientów to podmioty zagraniczne, choć prowadzone przez polskich obywateli. Dlatego branża, w której ja funkcjonuję, to niemal w stu procentach podmioty i działalności rejestrowane w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Dlatego również wiele innych usług świadczonych jest w Polsce, przez podmioty zagraniczne. Coraz częściej dochodzi do tego że ludzie wyprowadzają za granicę nie tylko całe spółki, ale indywidualne działalności gospodarcze, a nawet indywidualne dochody, np. z najmu nieruchomości.

Jeżeli chodzi tylko o moje własne doświadczenia, mogę powiedzieć że decyzje o wyprowadzenie dochodów i podatków poza Polskę w najmniejszym stopniu mają na celu obniżenie opodatkowania, bo nie zawahałbym się nawet jeśli decyzje te powiększyłyby nieznacznie ilość podatku do zapłaty. To jedynie obrona przed nieuczciwymi praktykami, brakiem kompetencji lub wprost złym prawem, np. po stronie administracji za sytuację winić konkretne osoby i konkretne błędy prowadzące do określonych decyzji biznesowych. Osób takich jak Agatę Karwowską, Monikę Cruz, Tomasza Grajcara, których postępowania administracyjne zasadniczo ustawiły całe pokolenia Polaków na wstecznym biegu, tak pod względem czasu, jak i wartości wyprowadzonych dochodów. Obywatele mają roszczenie wobec tych osób, tym większe im głębiej wpadną w dziurę na drodze albo im bardziej nie mogą znaleźć miejsca w żłobku dla swoich dzieci.